Przepraszamy za opóźnienie, ale macie kolejną "recenzję".Tym razem zawitałyśmy do kawiarni na ul.Wiślnej 8, mianowicie "Choco". Uważam, że jest to idealna lokalizacja. Blisko rynku oraz plant i przystanku tramwajowego.
Kiedy weszłyśmy do kawiarni od razu rzucił nam się wystrój. Kawiarnia urządzona jest w bardzo ciepły sposób tj. brązowe fotele czy ściany.
Od razu kiedy weszliśmy głębiej, rzuciło nam się świetne miejsce: stolik i fotele na podwyższeniu, obok półka z książkami i telewizor....
Ogółem klimatyczne miejsce :)
Zamówiłam bananowe frappe, chodź myślałam jeszcze o adwokatowym, ale stwierdzilam, że wolę to pierwsze. Vicky z braku większych funduszy wybrała czekoladową muffinkę <3. Moja kawa była z początku mocna, jednak po zmieszaniu i posłodzeniu okazała się bardzo dobra. Jednak najbardziej smakował mi koniec, bo miało smak bananowego musu.
Muffinka była bardzo dobra o idealnym rozmiarze, nie jadłam obiadu i byłam bardzo głodna, a ona pozwoliła mi zaspokoić głód.
Menu: 6
Obsluga:5
Wystrój: 5
Wygoda: 5
Smak:4
Ogólne wrazenie:5
Podanie: 5
@%##@%#%@Średnia%@#@%@#
5.0
Z pewnością jeszcze zawitamy tam, aby spróbować kolejnych frappe albo latte. Warto też wrócić do tego klimatu oraz tych miłych pań z obsługi :)
P.S. To kursywą to Vicky:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz